Ksiega Hioba 6:18
Udawają się tam i sam z dróg swoich; rozciekają się po miejscach bezwodnych, i giną.
Udawają się tam i sam z dróg swoich; rozciekają się po miejscach bezwodnych, i giną.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
17Czasu którego topnieją, zaginą; a czasu gorącości niszczeją z miejsca swego.
20Od poranku aż do wieczora bywają starci; a iż tego nie uważają, na wieki zginą.
21Azaż zacność ich nie pomija z nimi? umierają, ale nie w mądrości.
19Podróżni ludzie z krainy Teman obaczyli je; a którzy szli do Seba, mieli w nich nadzieję.
16Skruszenie z biedą w drogach ich,
18Marnością są a dzieło błędów; zginą czasu nawiedzenia swego.
18Zprawdęś ich na miejscach śliskich postawił, a podajesz ich na spustoszenie.
19Oto jakoć przychodzą na spustoszenie! niemal w okamgnieniu niszczeją i giną od strachu.
18Lekkimi są na wodach; przeklęty dział ich na ziemi; nie patrzą na drogę wolną.
19Jako susza i gorącość trawią wody śnieżne, tak grób grzeszników.
7Nogi ich bieżą do złego, i kwapią się na wylanie krwi niewinnej. Myśli ich są myśli nieprawości; spustoszenie i starcie jest na drogach ich.
8Drogi pokoju nieznają, i niemasz sprawiedliwości w drogach ich; ścieszki swe sami pokrzywili u siebie; każdy, kto po nich chodzi, nie zna pokoju.
15Marnością są, a dziełem błędów; czasu nawiedzenia swego poginą.
18Stawają się jako plewa przed wiatrem, i jako perz, który wicher porywa.
18Bo się nachyla ku śmierci dom jej, a do umarłych ścieszki jej.
19Wszyscy, którzy do niej wchodzą, nie wracają się, ani trafiają na ścieszkę żywota.
8Niech się rozpłyną jako woda, niech się wniwecz obrócą; niech będą jako ten, który naciąga łuk, wszakże się strzały jego łamią.
15Ale lud mój zapomniawszy na mię, marności kadzą i potykają się na drogach swych, na ścieszkach starodawnych, chodząc ścieszkami drogi nieutorowanej;
16Tak, abym podał ziemię ich na spustoszenie, na świstanie wieczne, aby każdy, ktoby szedł przez nią, zdumiał się, i kiwał głową swoją.
6Albowiem zna Pan drogę sprawiedliwych; ale droga niepobożnych zginie.
19Droga zaś niepobożnych jest jako ciemność; nie wiedzą, o co sií otrącić mogą.
33Przetoż sprawił, że marnie dokonali dni swoich, i lat swoich w strachu.
13Od tych, którzy opuszczają ścieszki proste, udawając się drogami ciemnemi;
13Takieć są drogi wszystkich, którzy zapominają Boga; i tak nadzieja obłudnika zginie.
15Których ścieszki są krzywe, a sami są przewrotnymi na drogach swoich;
18Szlakują stopy nasze, tak, że ani po ulicach naszych chodzić nie możemy; przybliżył się koniec nasz, wypełniły się dni nasze, zaiste przyszło dokończenie nasze.
6Bo oto zaginą przez spustoszenie, Egipt zgromadzi ich a Memfis pogrzebie ich; srebro ich pożądane pokrzywa odziedziczy, a ciernie porosną w przybytkach ich.
6Jeźlibyś zważyć chciał ścieszkę żywota jej, nie pewne są drogi jej, nie poznasz ich.
15Opuść ją, nie chodź po niej; uchyl się od niej, a omiń ją.
16Gdy nań wiatr powienie, aliści go niemasz, ani go więcej pozna miejsce jego.
26Przeminęły jako prędkie łodzie, jako orzeł lecący do żeru.
6Owszem i miłość ich, i zazdrość ich i nienawiść ich już zginęła, a nie mają więcej działu na wieki we wszystkiem, co się dzieje pod słońcem.
12Zda się pod czas droga być prosta człowiekowi; wszakże dokończenie jej jest drogą na śmierć.
13Popsuli ścieszkę moję, i nędzy do nędzy mojej przyczynili, a nie potrzebują do tego pomocnika.
11Albowiem jako słońce, kiedy weszło z gorącością, ususzyło trawę, a kwiat jej opadł i zginęła ona śliczność kształtu jego, tak i bogaty w drogach swoich uwiędnie.
13Trawią w dobrem dni swoje, a we mgnieniu oka do grobu zstępują.
11Dni moje przeminęły; myśli moje rozerwane są, to jest, zamysły serca mego.
14Pomarli, nie ożyją; martwymi będąc nie powstaną, przeto, żeś ich nawiedził i wykorzenił, i wygładził wszystkę pamiątkę ich.
15Synu mójâ nie chodźże z nimi w drogę; zawściągnij nogi twojej od ścieżek ich.
16Albowiem nogi ich ku złemu bieżą, i spieszą się na wylanie krwi.
9Bo tchnieniem Bożem giną, a od ducha gniewu jego niszczeją.
8Spustoszały drogi, przestano ścieszką chodzić; złamał przymierze, znieważył miasta, a człowieka za nic sobie nie ma.
27Przeto, iż odstąpili od niego, a żadnych dróg jego zrozumieć nie chcieli:
6Wykorzeniłem narody, spustoszone są zamki ich, obróciłem w pustynię ulice ich, tak, że niemasz, ktoby przez nie chodził; spustoszone są miasta ich, tak, że niemasz ani człowieka ani obywatela.
31Przetoż będą używać owocu dróg swoich, a radami swemi nasyceni będą.
17Pamiątka jego zginie z ziemi, a imienia jego nie wspomną po ulicach.
3Albowiem dla niedostatku i głodu samotni byli, i uciekali na niepłodne, ciemne, osobne, i puste miejsce;
15Izaż ścieszki wieku przeszłego nie baczysz, którą deptali ludzie złośliwi?
16Tę winnicę, którą szczepiła prawica twoja, i latorosłki, któreś sobie zmocnił.
13Cić to są, którzy się sprzeciwiają światłości, a nie znają dróg jej, ani stanęli na ścieszkach jej.