Ksiega Hioba 8:13
Takieć są drogi wszystkich, którzy zapominają Boga; i tak nadzieja obłudnika zginie.
Takieć są drogi wszystkich, którzy zapominają Boga; i tak nadzieja obłudnika zginie.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
8Co bowiem za nadzieja jest obłudnika, który się w łakomstwie kocha, gdy Bóg wydrze duszę jego.
9Izali Bóg usłyszy wołanie jego, gdy nań ucisk przyjdzie?
14Podcięta bywa nadzieja jego, a jako dom pająka ufanie jego.
15Spolężeli na domu swoim, nie ostoi się; wesprzeli się na nim, nie zadzierzy się.
12Owszem jeszcze w zieloności swojej, niż bywa podcięta, prędzej niż inna trawa usycha.
7Gdy umiera człowiek niepobożny, ginie nadzieja jego, a oczekiwanie mocarzy niszczeje.
28Oczekiwanie sprawiedliwych jest wesele, ale nadzieja niezbożnych zginie.
29Droga Pańska jest mocą szczeremu; ale strachem tym, którzy broją złości.
20Ale oczy niepobożnych ustaną i ucieczka ich zginie, a nadzieja ich będzie jako wyjście duszy z człowieka.
16Onci sam będzie zbawieniem mojem, ale przed oblicze jego obłudnik nie przyjdzie;
18Udawają się tam i sam z dróg swoich; rozciekają się po miejscach bezwodnych, i giną.
5Iż chwała niepobożnych krótka jest, a wesele obłudnika na mgnienie oka?
15Bo gdzież teraz jest nadzieja moja? a oczekiwanie moje któż ogląda?
17Oznajmił się Pan, gdy uczynił sąd; w sprawie rąk swoich się złośnik usidlił. Rzecz godna rozmyślania! Sela.
18Niepobożni się obrócą do piekła, wszystkie narody, które zapominają Boga.
8Zdumieją się szczerzy nad tem; a niewinny przeciwko obłudnikowi powstanie.
16Ze spodku korzeń jego uschnie, a z wierzchu będzie obcięta gałąź jego.
17Pamiątka jego zginie z ziemi, a imienia jego nie wspomną po ulicach.
9Kichanie jego czyni blask, a oczy jego są jako powieki zorzy.
32Dla złości swojej wygnany bywa niepobożny; ale sprawiedliwy nadzieję ma i przy śmierci swojej.
18I mówię: Zginęła siła moja, i nadzieja moja, którąm miał w Panu.
6Azaż pobożność twoja nie była ufnością twoją, a uprzejmość spraw twoich oczekiwaniem twojem?
6Albowiem stanie się jako wrzos na puszczy, który nie czuje, gdy co dobrego przychodzi, ale bywa na suchych miejscach na puszczy w ziemi słonej, i w której nikt nie mieszka.
7Błogosławiony mąż, który ufa w Panu, a Pan jest nadzieją jego.
30Aby dalej nie panował człowiek obłudny na upadek ludzki.
6Albowiem zna Pan drogę sprawiedliwych; ale droga niepobożnych zginie.
13Ale niezbożnemu nie dobrze będzie, ani się przedłużą dni jego, owszem pomija jako cień, przeto, iż się nie boi oblicza Bożego.
34Albowiem zgromadzenie obłudnych spustoszone będzie, a ogień pożre przybytki pobudowane za dary.
11Mówi w sercu swem: Zapomnałci tego Bóg; zakrył oblicze swoje, nie ujrzy na wieki.
4Wynijdzie duch jego, i nawróci się do ziemi swojej; w onże dzień zginą wszystkie myśli jego.
14Umrze w młodości dusza ich, a żywot ich między nierządnikami.
7Albowiem i o drzewie jest nadzieja, choć je wytną, że się jeszcze odmłodzi, a latorośl jego nie ustanie.
8Choć się zstarzeje w ziemi korzeń jego, i w prochu obumrze pień jego:
7Przetoż cię Bóg zniszczy na wieki; porwie cię, i wyrwie cię z przybytku, i wykorzeni cię z ziemi żyjących. Sela.
14Ufanie jego będzie wykorzenione z przybytku jego, a przywiedzie go do króla strachów.
10Tedym widział niezbożnych pogrzebionych, że się zaś nawrócili; ale którzy z miejsca świętego odeszli, przyszli w zapamiętanie w onem mieście, w którem dobrze czynili. I toć jest marność.
31Nie wierzy, że w próżności jest, który błądzi; a że próżność będzie nagrodą jego.
18Bo iż jest zapłata, przeto nadzieja twoja nie będzie wykorzeniona.
6Dni moje prędsze są, niż czółnek tkacki, i strawione są bez nadziei.
20Od poranku aż do wieczora bywają starci; a iż tego nie uważają, na wieki zginą.
20Zapomina go żywot matki jego, a robak słodkość z niego czuje; niemasz więcej pamiątki jego, a nieprawość połamana jest jako drzewo.
2Bo jako trawa prędko podcięci będą, a jako liście zielone opadną.
7A wszakże na wieki zginie jako gnój jego, a ci, którzy go widzieli, rzeką: Gdzież się podział?
5Ten, co jest upadku bliski, jest pochodnią wzgardzoną człowiekowi, według myśli pokoju zażywającemu.
4Człowiek marności jest podobny; dni jego jako cień pomijający.
17Dlatego z młodzieńców jego Pan się nie ucieszy, a nad sierotami jego, i nad wdowami jego nie zmiłuje się; albowiem wszyscy są obłudni i złośliwi, a każde usta mówią sprosność. A wszakże w tem wszystkiem nie odwróci się zapalczywość jego; ale jeszcze ręka jego będzie wyciągniona.
7Zaprawdę pomija człowiek jako cień; zaprawdę próżno się kłopocze, zgromadza, a nie wie, kto to pobierze.
21Takoweć są mieszkania niezbożnego, i do tego przychodzi temu, który nie zna Boga.
19Jako woda wzdrąża kamienie, a powodzią zalane bywa, co samo od siebie rośnie z prochu ziemi: tak nadzieję ludzką w niwecz obracasz.
10Popsuł mię zewsząd, abym zaginął, a wyrwał jako drzewo nadzieję moję.