Ksiega Psalmów 103:14
Onci zaiste zna, cośmy za ulepienie, pamięta, żeśmy prochem.
Onci zaiste zna, cośmy za ulepienie, pamięta, żeśmy prochem.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
15Dni człowiecze są jako trawa, a jako kwiat polny, tak kwitnie.
16Gdy nań wiatr powienie, aliści go niemasz, ani go więcej pozna miejsce jego.
17Ale miłosierdzie Pańskie od wieków aż na wieki nad tymi, którzy się go boją, a sprawiedliwość jego nad synami synów,
18Którzy strzegą przymierza jego, i pamiętają na przykazanie jego, aby je czynili.
10Nie według grzechów naszych obchodzi się z nami, ani według nieprawości naszych odpłaca nam.
11Albowiem jako są niebiosa wysokie nad ziemią, tak jest utwierdzone miłosierdzie jego nad tymi, którzy się go boją;
12A jako daleko jest wschód od zachodu, tak daleko oddalił od nas przestępstwa nasze.
13Jako ma litość ojciec nad dziatkami, tak ma litość Pan nad tymi, którzy się go boją.
39Bo pamiętał, że są ciałem, wiatrem, który odchodzi, a nie wraca się zaś.
3Panie! cóż jest człowiek, że nań masz baczenie? a syn człowieczy, że go sobie poważasz?
4Człowiek marności jest podobny; dni jego jako cień pomijający.
11Pan zna myśli ludzkie, iż są szczerą marnością.
3Wiedzcież, żeć Pan jest Bogiem; on uczynił nas, a nie my samych siebie, abyśmy byli ludem jego, i owcami pastwiska jego.
4Gdy się przypatruję niebiosom twoim, dziełu palców twoich, miesiącowi i gwiazdom, któreś wystawił,
4Rozpaliło się serce moje we wnętrznościach moich; w rozmyślaniu mojem rozżarzył się ogień, ażem tak rzekł językiem swoim:
5Daj mi poznać, Panie! dokończenie moje, i wymiar dni moich jaki jest, abym wiedział, jak długo trwać będę.
25Przeczże oblicze twoje ukrywasz, a zapominasz utrapienia naszego i ucisku naszego?
14Jeźliby obrócił przeciwko niemu serce swoje, a ducha jego, i dech jego do siebie wziął:
15Zginęłoby wszelkie ciało społu, a człowiekby się do prochu nawrócił.
15Bośmy my pielgrzymami i przychodniami przed tobą, jako i wszyscy ojcowie nasi; dni nasze na ziemi jako cień, a nie masz czego oczekiwać.
9(Gdyż wczorajszymi jesteśmy, a nic nie wiemy, ponieważ jako cień są dni nasze na ziemi.)
29Lecz gdy ukrywasz oblicze twoje, trwożą sobą; gdy odbierasz ducha ich, giną, i w proch się swój obracają.
9Pomnij proszę, żeś mię jako glinę ulepił, a w proch mię zaś obrócisz.
4Pamiątkę cudów swoich uczynił miłosierny a litościwy Pan.
7Trawa usycha, kwiat opada; skoro wiatr Pański powionie nań; zaprawdęć ludzie są tą trawą.
8Ale teraz, o Panie! tyś jest ojciec nasz, myśmy glina, a tyś twórca nasz; a takeśmy wszyscy dziełem ręki twojej.
9Nie gniewaj się, Panie! tak bardzo, a nie na wieki pomnij nieprawości naszej: oto wejrzyj proszę, myśmy wszyscy ludem twoim.
12Pamiątki wasze podobne są popiołowi, a wyniosłość wasza kupie błota.
23Który w uniżeniu naszem pamięta na nas; albowiem na wieki miłosierdzie jego.
10Dni wieku naszego jest lat siedmdziesiąt, a jeźli kto duższy, lat ośmdziesiąt, a to, co najlepszego w nich, tylko kłopot i nędza, a gdy to pominie, tedy prędko odlatujemy.
11Ale któż zna srogość gniewu twego? albo kto bojąc się ciebie zna zapalczywość twoję?
12Nauczże nas obliczać dni naszych, abyśmy przywiedli serce do mądrości.
6Który się zniża, aby widział, co jest na niebie i na ziemi.
14Wysławiam cię dlatego, że się zdumiewam strasznym i dziwnym sprawom twoim, a dusza moja zna je wybornie.
24Ponieważ wszelkie ciało jest jako trawa i wszelka chwała człowieka jako kwiat trawy; uwiędła trawa i kwiat jej opadł;
4Wynijdzie duch jego, i nawróci się do ziemi swojej; w onże dzień zginą wszystkie myśli jego.
6A choć wywyższony jest Pan, wszakże na uniżonego patrzy, a wysokomyślnego z daleka poznaje.
47Dokądże, Panie! na wiekiż się kryć będziesz? także będzie jako ogień pałać zapalczywość twoja?
17Cóż jest człowiek, że go tak wielce ważysz? a że przykładasz ku niemu serce twoje?
20Uznajemy, Panie! niezbożność swoję, i nieprawość ojców naszych, iżeśmy zgrzeszyli przeciw tobie.
23Bóg sam rozumie drogę jej, a on wie miejsce jej.
1Przedniejszemu śpiewakowi psalm Dawidowy. Panie! doświadczyłeś i doznałeś mię.
16Wieszże, jako cię szaty twoje ogrzewają, gdy ucisza ziemię od południa?
5Wielki jest Pan nasz, i wielki w mocy; rozumienia jego niemasz liczby.
22Przestańcież ufać w człowieku, którego dech jest w nozdrzach jego; bo za cóż on ma być poczytany?
20Wszystko to idzie na jedno miejsce; a wszystko jest z prochu, i wszystko się zaś w proch obraca.
1Człowiek, narodzony z niewiasty, dni krótkich jest, i pełen kłopotów;
2Wyrasta jako kwiat, i bywa podcięty, a ucieka jako cień, i nie ostoi się.
3Ty znowu człowieka w proch obracasz, a mówisz: Nawróćcie się synowie ludzcy.
14Ty powstawszy zmiłujesz się nad Syonem; boć czas, żebyś się zlitował nad nim, gdyż przyszedł czas naznaczony.