Ksiega Przyslów 26:15
Leniwiec rękę kryje do zanadrzy swych, a ciężko mu jej podnosić do ust swoich.
Leniwiec rękę kryje do zanadrzy swych, a ciężko mu jej podnosić do ust swoich.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
24Leniwy kryje rękę swą pod pachę, i do ust swych nie podnosi jej.
13Leniwy mówi: lew na drodze, lew na ulicach.
14Jako się drzwi obracają na zawiasach swoich: tak leniwiec na łóżku swojem.
25Leniwego żądość zabija; bo ręce jego robić nie chcą.
26Każdego dnia pała pożądliwością; ale sprawiedliwy udziela, a nie szczędzi.
15Lenistwo przywodzi twardy sen, a dusza gnuśna będzie łaknęła.
16Leniwiec zda się sobie być mędrszym, niżeli siedm odpowiadających z rozsądkiem.
17Jakoby też psa za uszy łapał, kto się mimo idąc w cudzą zwadę wdaje.
23Człowiek ostrożny tai umiejętność; ale serce głupich wywołuje głupstwo.
24Ręka pracowitych będzie panowała; ale zdradliwa będzie dań dawała.
4Dusza leniwego żąda, a nic nie ma; ale dusza pracowitych zbogaci się.
9Leniwcze! dokądże leżeć będziesz? kiedyż wstaniesz ze snu swego?
10Trochę się prześpisz, trochę podrzemiesz, trochę złożysz ręce, abyś odpoczywał.
11A wtem ubóstwo twoje przyjdzie jako podróżny, a niedostatek twój, jako mąż zbrojny.
27Nie upiecze chytry obłowu swojego; ale człowiek pilny majętności kosztownych nabędzie.
9Kto niedbały w sprawach swoich, bratem jest utratnika.
19Droga leniwego jest jako płot cierniowy, ale ścieszka szczerych jest równa.
5Głupi składa ręce swe, a je ciało swoje.
6Lepsza jest pełna garść z pokojem, niżeli obie garści pełne z pracą i z udręczeniem ducha.
26Jako ocet zębom, i jako dym oczom, tak jest leniwy tym, którzy go posyłają.
4Dla zimna leniwy nie orze; przetoż żebrać będzie we żniwa, ale nic nie otrzyma.
18Dla lenistwa się dach pochyla, a dla osłabiałych rąk przecieka dom.
33Trochę się prześpisz, trochę podrzemiesz, trochę złożysz ręce, abyś odpoczywał;
4Do nędzy przywodzi ręka zdradliwa; ale ręka pracowita ubogaca.
5Kto zbiera w lecie, jest syn roztropny; kto dosypia we żniwa, jest syn pohańbienia.
13Leniwiec mówi: Lew na dworzu, w pośród ulicy bym był zabity.
30Szedłem przez pole męża leniwego a przez winnicę człowieka głupiego;
26Człowiek pracowity pracuje sobie; bo go pobudzają usta jego.
27Człowiek niezbożny wykopuje złe, a w wargach jego jako ogień pałający.
32Jeźliś głupio uczynił, gdyś się wynosił, albo jeźliś źle myślił, połóżże rękę na usta.
6Idź do mrówki, leniwcze! obacz drogi jej, a nabądź mądrości;
9Jako ciernie, gdy się dostaną w rękę pijanego: tak przypowieść jest w ustach głupich.
21Boć pijanica i żarłok zubożeje, a ospały w łatach chodzić będzie.
26A odpowiadając pan jego, rzekł mu: Sługo zły i gnuśny! wiedziałeś, iż żnę, gdziem nie rozsiewał, i zbieram, gdziem nie rozsypywał;
30Kto mruga oczyma swemi, zmyśla przewrotności; a kto rucha wargami swemi, broi złe.
27Kto drugiemu dół kopie, wpada weń; a kto kamień toczy, na niego się obraca.
16Kto ją kryje, kryje wiatr, a wonią wyda; jako olejek wonny w prawej ręce jego.
3Bo sobie pobłaża w oczach swoich, aby wykonał nieprawość swoję aż do obmierzenia.
12A choć złość słodnieje w ustach jego, i tai ją pod językiem swoim;
13Kocha się w niej, a nie opuszcza jej, zatrzymywając ją w pośrodku podniebienia swego:
7Z której żeńca nie może garści swej napełnić; ani naręcza swego ten, który wiąże snopy.
18Kto pokrywa nienawiść wargami kłamliwemi, i kto rozgłasza hańbę, głupi jest.
23Tuła się za chlebem, szukając gdzieby był; wie, że zgotowany jest dla niego dzień ciemności.
30Nie kładą hańby na złodzieja, jeżliż co ukradnie, chcąc nasycić duszę swoję, będąc głodnym;
24Kto spółkuje ze złodziejem, ma w nienawiści duszę swoję; także też kto przeklęstwa słyszy, a nie objawia go.
27Bo okrył twarz swą tłustością swoją, a fałdów mu się naczyniło na słabiźnie.
5Myśli pracowitego pewne dostatki przynoszą; ale każdego skwapliwego przynoszą pewną nędzę.
27I dało się uwieść potajemnie serce moje, a całowały rękę moję usta moje: