Ksiega Hioba 29:2
Kto mi to da, abym był jak za dawnych miesięcy, za owych dni, kiedy Bóg się mną opiekował?
Kto mi to da, abym był jak za dawnych miesięcy, za owych dni, kiedy Bóg się mną opiekował?
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Kiedy Jego pochodnia jeszcze świeciła nad mą głową; gdym jeszcze w Jego świetle szedł przez ciemność.
4Taki, jak za dni mej młodości, gdy zgromadzenie Boga było na terenie mego namiotu.
5Kiedy Wszechmocny był jeszcze ze mną, a wokół mnie moje dzieci.
6Gdy moje stopy kąpały się w śmietance, a skała przy mnie wylewała potoki oliwy.
7Kiedy z bramy wychodziłem na miasto, a na rynku stawiano moje krzesło.
1I Ijob dalej prowadził swoją pouczającą przypowieść, mówiąc:
19Obym był jakby mnie nigdy nie było, oby mnie zaraz z łona zaniesiono do grobu!
20Nieliczne dni już mi zostały. Niech przestanie, odwróci się ode mnie, abym cokolwiek odżył!
8Bodajby się spełniło me życzenie, a Bóg urzeczywistnił mą nadzieję.
9Gdyby Bóg zechciał mnie skruszyć; gdyby puścił rękę, aby mnie odciąć.
10Wtedy miałbym to za pociechę i zachwycił się wśród okrutnej męczarni, że nie odrzucałem rozkazów Świętego.
1Zatem Ijob odparł, mówiąc:
2O, gdyby zważono moje rozgoryczenie, a me nieszczęście włożono razem na szalę.
1Zatem Ijob odpowiedział, mówiąc:
2Jeszcze dzisiaj muszę uskarżać się w goryczy, bo ciężko leży na mym westchnieniu moja ręka.
3Gdyby mi ktoś oznajmił, gdzie Go mogę znaleźć, szedłbym aż do Jego siedziby.
13O, gdybyś mnie schował w Krainie Umarłych okrył mnie, dopóki nie uśmierzy się Twój gniew; gdybyś mi wyznaczył kres, a potem o mnie wspomniał!
5Chwyciłeś powieki moich oczu, strwożony jestem i oniemiałem.
23Ach, gdyby zostały zapisane moje słowa, gdyby je napisano w zwoju.
40Bywało, że we dnie pożerał mnie upał, a w nocy mróz, zaś sen odbiegał od moich oczu.
26jeślim się zbytnio wpatrywał w blask słońca, gdy świeciło, albo w księżyc, gdy się wspaniale toczył;
21By rozstrzygnął ten spór człowieka z Bogiem i syna Adama ze swoim bliźnim.
22Bowiem przyjdą nieliczne już lata i muszę odejść ścieżką po której już nie wrócę.
2Więc na co by mi się przydała siła ich rąk? Czy przy nich przepada starość?
2A ja, niemal się potknęły moje nogi i mało nie rozlazły moje kroki.
1I Ijob dalej prowadził swoją pouczającą przypowieść, mówiąc:
2Żyje Bóg, który mnie pozbawił mojego rozstrzygnięcia sprawy; Wszechmocny, co przejął goryczą moją duszę,
16Albo czemu jak zagrzebany płód, nie byłem jak niemowlęta, które nigdy nie ujrzały światła?
15Byłem okiem dla ślepego i nogą dla chromego.
16Przecież ja nie nalegałem, abym wypasałza Tobą; nie pragnąłem też nieszczęsnego dnia – Tobie to wiadomo! Wypowiedzi mych ust – one są przed Twoim obliczem!
2Potem się odezwał, mówiąc:
19Wrzucił mnie w błoto, zatem stałem się podobny do prochu, lub popiołu.
13Wysłuchaj moją modlitwę, WIEKUISTY, usłysz moje wołanie i nie milcz na moje łzy; gdyż ja jestem przychodniem u Ciebie, przesiedleńcem jak wszyscy moi przodkowie.
29Czy się cieszyłem z upadku mojego nieprzyjaciela oraz tryumfowałem, gdy go spotkała klęska?
3Tak wydzielono mi miesiące nędzy oraz doliczono noce utrapień.
5Pragnął bym poznać słowa, które by mi powiedział i zrozumieć, co mi oświadczy.
11Moje dni przeminęły, moje zamysły się zerwały; te, które były własnością mego serca.
17Ponieważ nie czułem się zniweczony ani widokiem ciemności, ani moim obliczem, które pokryło nieszczęście.
1Zatem Ijob odparł, mówiąc:
35O, gdybym także miał kogoś, kto by mnie wysłuchał! Oto mój podpis – Wszechmocny niech mi odpowie! Gdybym także miał pismo, które napisał mój oskarżyciel;
7wtedy ja, będąc prostolinijny, bym się z Nim prawował, więc zostałbym przez mojego sędziego uwolniony na zawsze.
37Liczbę moich kroków bym mu objawił i podszedł do niego jak książę.
5Oby moje drogi były skierowane na przestrzeganie Twoich ustaw.
6niech mnie zważy na sprawiedliwej wadze, aby Bóg poznał mą niewinność.
1Zatem Ijob odpowiedział, mówiąc:
5Czy Twe dni są jak dni człowieka, albo czy Twoje lata, jak lata ludzkie,
8Ja jednak bym się zwrócił do Wszechmocnego i moją sprawę powierzył Bogu,
3Jednak chciałbym przemówić do Wszechmocnego oraz pragnę rozsądzić się z Bogiem.
36Oby Ijob był ustawicznie doświadczany, z powodu swoich zarzutów, które mówi na sposób ludzi nikczemnych.
24On osłabił w drodze moją siłę oraz dni moje skrócił;