Ksiega Hioba 10:5
Czy Twe dni są jak dni człowieka, albo czy Twoje lata, jak lata ludzkie,
Czy Twe dni są jak dni człowieka, albo czy Twoje lata, jak lata ludzkie,
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
3Cóż ci za pożytek z tego, że mnie ciemiężysz; że porzucasz dzieło Twych rąk, a planom niegodziwych przyświecasz?
4Czy masz cielesne oczy? Albo, czy widzisz tak, jak widzą ludzie?
6że poszukujesz mej winy i pytasz o mój grzech?
4Rozpaliło się serce w moim wnętrzu, w mym umyśle zapłonął ogień i przemówiłem moim językiem:
5Objaw mi, WIEKUISTY, mój koniec; jaki jest wymiar moich dni, abym poznał jak jestem znikomy.
1Los człowieka na ziemi jest jakby służbą wojenną, a jego dni jak dni najemnika.
17Czym jest człowiek, że go tak wielce wywyższasz i że zwracasz na niego swą uwagę?
18Że nawiedzasz go każdego poranku i w każdej chwili go doświadczasz?
5Gdyż ustanowione są jego dni, a liczba jego miesięcy została u ciebie ustalona; gdy wyznaczyłeś jego kres, którego nie jest w stanie przekroczyć.
3WIEKUISTY, czym jest człowiek, że na niego uważasz i syn człowieka, że go cenisz?
4Człowiek podobny jest do tchnienia, jego dni są jak cień co przemija.
20Nieliczne dni już mi zostały. Niech przestanie, odwróci się ode mnie, abym cokolwiek odżył!
4Czy nie znasz tej odwiecznej prawdy, wiadomej od chwili ustanowienia człowieka na ziemi,
24On osłabił w drodze moją siłę oraz dni moje skrócił;
3I nad takim trzymasz otwarte Twoje oczy i przed Siebie pociągasz mnie na sąd.
5Chwyciłeś powieki moich oczu, strwożony jestem i oniemiałem.
47Jak długo będziesz się ukrywał, WIEKUISTY, a jak ogień będzie pałał Twój gniew?
3Przyprowadzasz człowieka do prochu i powiadasz: Nawróćcie się, synowie Adama.
4Przecież tysiąc lat jest w Twoich oczach jak dzień wczorajszy, który przeminął; jak straż w nocy.
10I między nami są starcy oraz sędziwi, nawet starsi w lata niż twój ojciec.
11Czy sobie lekceważysz Boskie pociechy oraz słowo, co się z tobą łagodnie obeszło?
12Czemu tak się uniosłotwoje serce i czemu tak łypiesz swoimi oczami?
13Czy nie dlatego, że zwracasz swojego ducha przeciw Bogu i wyrzucasz z twych ust takie słowa?
14Czym jest człowiek, by mógł być czystym, albo by zrodzony z niewiasty był sprawiedliwym?
21Ty je znasz, na to wygląda; bo już wtedy się urodziłeś i wielka jest liczba twoich dni.
9Tak, pod Twoją grozą mijają wszystkie nasze dni, a nasze lata nikną jak marzenie.
10Liczba naszego wieku jest niekiedy siedemdziesiąt lat, a przy siłach i osiemdziesiąt lat, a ich chlubą męka i boleść; bowiem szybko nas spędzasz, zatem ulatujemy.
11Kto rozważa siłę Twojego gniewu i według Twojej grozy siłę Twojego uniesienia?
12Naucz nas liczyć nasze dni, byśmy serce roztropne nabyli.
3Czemu my jesteśmy uważani jako bydło, uważani jako umysłowo zakuci w waszychoczach?
7Czy urodziłeś się jako pierwszy z ludzi oraz zostałeś utworzony jeszcze przed pagórkami?
9bo my przecież jesteśmy od wczoraj i nic nie wiemy; nasze dni na ziemi są cieniem.
15Człowiek jego dni są jak trawa i rozkwita niczym polny kwiat.
5Czy twoja niegodziwość nie jest wielką, a twoje przewinienia nieskończone?
11Moje dni przeminęły, moje zamysły się zerwały; te, które były własnością mego serca.
5Spójrz ku niebu i zobacz, przypatrz się obłokom, które są wysoko nad tobą.
4Kiedy spoglądam na Twe niebiosa, dzieło Twych palców; księżyc oraz gwiazdy, które ustanowiłeś; pytam:
17Czy istnieje człowiek, który jest sprawiedliwy wobec Boga; mąż czysty wobec swojego Stwórcy?
14Kiedy człowiek umiera, to czy znowu ożyje? Jeśli tak, wtedy bym wytrwał przez wszystkie dni mej służby, aż by nadeszło moje wyzwolenie.
4Taki, jak za dni mej młodości, gdy zgromadzenie Boga było na terenie mego namiotu.
7Powiedziałem sobie: Dni przemówią, a długie lata mądrość objawią.
11Jaka jest moja siła, bym jeszcze czekał? Jaki mój kres, bym przedłużał moją cierpliwość?
12Czyż moja siła to moc kamienia, albo czyż moje ciało jest z kruszcu?
11Bo przeze Mnie pomnożą się twoje dni i przybędą ci lata życia.
2Na me wezwanie, odpowiedz mi Boże mojej sprawiedliwości; w niedoli rozszerzyłeś mnie; zmiłuj się nade mną i wysłuchaj moją modlitwę.
8Czy rzeczywiście w niwecz chcesz obrócić Mój sądi Mnie obwinić, abyś się sam usprawiedliwił?
10Zlituj się nade mną, WIEKUISTY, gdyż mi biada; od żałoby zamroczyło się moje oko, moja dusza i moje życie.
1Człowiek zrodzony z kobiety ma krótkie dni oraz jest przesycony niepokojem.
17A życie wzejdzie ci jaśniej niż południe; i choćby się zasępiło, to jednak będzie jak poranek.
8Ale choćby człowiek przeżył wiele lat, niech cieszy się w nich wszystkich i pamięta o dniach ciemności, że będzie ich wiele; wszystko, co jeszcze nastanie jest marnością.