Ksiega Przyslów 27:6
Rany zadane przez przyjaciela są szczere, a pocałunki wroga zbyt obfite.
Rany zadane przez przyjaciela są szczere, a pocałunki wroga zbyt obfite.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
5Lepsza jawna przygana, niż zatajona w przyjaźni.
7Syty podepcze i samospływający miód; głodny każdą gorycz uznaje jako słodką.
5Nie ufajcie już przyjacielowi, nie polegajcie na towarzyszu! Nawet przed tą, która spoczywa na twym łonie, strzeż wyjścia twych ust!
9Olejek i kadzidło rozweselają serce, ale więcej słodkie słowo przyjaciela z jego gotowej do rady duszy.
10Nie opuszczaj twojego przyjaciela, przyjaciela twojego ojca i nie wchodź do domu twojego brata w dzień twojego nieszczęścia. Lepszy bliski sąsiad niż daleki brat.
28Kłamliwy język nienawidzi swoich gnębionych, a gładkie usta przygotowują upadek.
22Słowa plotkarza są jak łakocie, wnikają głęboko do tajników wnętrza.
23Srebrną polewą, którą pokryte jest naczynie, są żarliwe usta oraz niecne serce.
24Nieprzyjaciel zmyśla swoimi ustami, lecz w swym wnętrzu ukrywa zdradę.
9BOŻE, prowadź mnie w Twojej sprawiedliwości; wobec czyhających na mnie utoruj przede mną Twoją drogę.
6Bo twoi bracia i dom twojego ojca – ci się tobie sprzeniewierzyli i za tobą wołają pełnymi ustami. Nie ufaj im, choćby życzliwie do ciebie przemawiali!
8Słowa plotkarza są jak łakocie i wnikają do tajników wnętrza.
4Niecny zważa na nieprawe usta; kłamca przysłuchuje się złowieszczej mowie.
24Kto ma licznych towarzyszy – ma ich ku własnej zgubie; lecz przyjaciel bywa szczerzej przywiązany niż brat.
21podniósł rękę na Swoich przyjaciół i wzruszył Swoje przymierze.
17Żelazo ostrzy się żelazem; zaś jeden człowiek niech wygładza spojrzenie drugiego.
26Choćby się nienawiść okrywała obłudą – to jednak jej złość publicznie się objawi.
17Prawdziwy przyjaciel miłuje w każdy czas i jak brat stawia się on w nieszczęściu.
18Młotem, mieczem i ostrą strzałą – takim jest człowiek, co składa fałszywe świadectwo przeciw bliźniemu.
19Spróchniałym zębem i chwiejną nogą – takim jest poleganie na zdrajcy w dzień niedoli.
19tego, który wygłasza kłamstwa, jako fałszywy świadek oraz tego, kto rozsiewa swary pomiędzy braćmi.
5Człowiek, który schlebia swojemu bliźniemu – rozpościera sieć przed jego stopami.
17Niegodziwy posłaniec wtrąca w nieszczęście; ale wierny posłaniec przynosi ratunek.
9Mówią: Rozlana w nim zgubna sprawa; gdy się położył, już nie powstanie.
8Czyżbym tego na nich nie szukał mówi WIEKUISTY, czy nad podobnym narodem Ma Osoba nie wywrze pomsty?
28Człowiek przewrotny wznieca swary, a plotkarz rozłącza zażyłych przyjaciół.
5Kto zdradza przyjaciół przy podziale łupów, tego oczy własnych dzieci zanikają.
47A gdy on jeszcze mówił, oto tłum oraz ten, zwany Judasem, jeden z dwunastu, który szedł przed nimi, i zbliżył się do Jezusa, aby go pocałować.
48Zaś Jezus mu powiedział: Judasu, pocałunkiem wydajesz Syna Człowieka?
3uczyń to jedno, Mój synu, abyś się ocalił, bo popadłeś w moc swojego bliźniego: Idź, rzuć się przed nim i usilnie nalegaj na swojego bliźniego.
9Kto osłabia uchybienie – szuka miłości; a kto wznawia sprawę – rozłącza przyjaciół.
17Słodkim jest dla człowieka chleb obłudy; lecz w następstwie jego usta napełniają się żwirem.
24Wdzięczne mowy są samospływajacym miodem, słodyczą dla ducha i pokrzepieniem dla kości.
2Niejeden z plonu swych ust spożywa dobro, jednak pragnieniem przeniewierców jest grabież.
33Pozyska razy i wstyd, i nie będzie zatartą jego hańba.
3Bowiem usta cudzej kapią samościekającym miodem, a jej podniebienie gładsze jest niż oliwa.
4Ale jej koniec jest gorzki jak piołun, ostry jak miecz obosieczny.
11Kto miłuje czystość serca, czyje usta są wdzięczne – tego przyjacielem jest król.
6A jeśli ktoś go zapyta: Co znaczą te blizny na twoich rękach? Wtedy odpowie: Tak mnie niegdyś poraniono w domu moich przyjaciół.
17Kto mówi rzetelnie – świadczy o sprawiedliwości; lecz fałszywy świadek głosi matactwo.
18Niejeden mówi jakby kłuł mieczem; a mowa mędrców niesie ukojenie.
4Twój język knuje zgubę; czynisz zdradę, jak wyostrzona brzytwa.
7Wszyscy sprzymierzeńcy wypędzili cię aż na granicę, zdradzili, zmogli cię twoi przyjaciele, a twoi stołownicy ustawili przed tobą sidła; nie było w tobie rozwagi.
23Kto człowiekowi przygania – w następstwie znajdzie więcej upodobania, niż ten, co się językiem podchlebia.
25Prawdomówny świadek ratuje życie; lecz kto wygłasza kłamstwa – szerzy szalbierstwo.
2Dopomóż WIEKUISTY, bowiem zabrakło pobożnych, gdyż zniknęli wierni spośród synów ludzkich.
22Ohydą dla WIEKUISTEGO są kłamliwe usta; a ci, co dochowują wierności, dostępują Jego upodobania.
19tak ten, co oszukał swojego bliźniego, a następnie powiada: Przecież ja tylko żartowałem.
26Kto daje właściwą odpowiedź – ten całuje w usta.