Ksiega Hioba 13:12
Wasze pamiątki to przypowieści kreślone na popiele; wasze szańce są szańcami z błota.
Wasze pamiątki to przypowieści kreślone na popiele; wasze szańce są szańcami z błota.
Te wersety zostały znalezione przy użyciu AI na podstawie semantycznego podobieństwa znaczenia i kontekstu. Wyniki mogą czasem zawierać nieoczekiwane powiązania.
8Twoje ręce ukształtowały mnie, uczyniły, a jednak zewsząd mnie otoczyłeś; czy chciałbyś mnie zniweczyć?
9O, pamiętaj, że uformowałeś mnie jak glinę; a miałbyś mnie znowu w proch obrócić?
11Czyż nie zatrwoży was Jego majestat i lęk przed Nim na was nie spadnie?
15razem by wyginęła cała cielesna natura, a człowiek wrócił do prochu.
11Abyś w końcu nie jęczał, kiedy zanikną mięśnie i twoje ciało,
19Wrzucił mnie w błoto, zatem stałem się podobny do prochu, lub popiołu.
12Z powodu moich prześladowców jestem hańbą nawet dla mych sąsiadów oraz postrachem dla znajomych. Ci, którzy mnie spotykają na ulicy ode mnie się usuwają.
3W dzień mojej niedoli nie ukrywaj przede mną Twojego oblicza, skłoń ku mnie Twoje ucho,i w dzień, w którym Cię wzywam, szybko mi odpowiedz.
11Brzemienni trawą – zrodzicie ścierń; wasze dyszenie będzie ogniem, co was pochłonie.
12Narody będą jak wypalone wapno; jak ścięte ciernie, które zapłoną w ogniu.
4Człowiek podobny jest do tchnienia, jego dni są jak cień co przemija.
19O ileż bardziej mieszkańcom glinianych strzech, których byt się korzeni w prochu; którzy bywają wytępieni szybciej niż mole.
20Między porankiem, a wieczorem zostają wygubieni; giną na wieki bez zwrócenia czyjejś uwagi.
11Choć jego członki napełnione są młodzieńczą siłą, to ona musi spocząć z nim w prochu.
13Zostawcie mnie, abym mógł mówić i niech przyjdzie na mnie, co chce.
7Jakby ktoś kopał oraz rozdzierał ziemię, tak nad skrajem Krainy Umarłych S rozrzucone są nasze kości.
16Tak, wtedy zapomnisz o utrapieniu oraz pomyślisz o Nim jak o powodzi, co przeminęła.
14Zmarli ci nie ożyją! Cienie nie powstaną! Bowiem ich nawiedziłeś, wytępiłeś i zgładziłeś o nich wszelką pamięć.
7A proch wróci do ziemi, skąd powstał, zaś duch wróci do Boga, który go dał.
21Zanika jego ciało, tracąc wygląd i przedtem niewidoczne, gołe wysadzają się jego kości.
21Tak, zaiste, i wy zeszliście w nicość; spoglądacie na zgrozę oraz się wzdrygacie.
19ale ty jesteś rzucony z dala od twego grobu, jak wzgardzona odrośl; otoczony poległymi, przebitymi mieczem; tymi, co spadają do kamiennych ścian mogiły jako stratowany trup.
26Wspólnie ułożyli się w prochu i obu pokrywa robactwo.
14Gdyż On wie jak nas ukształtował; pamięta, że jesteśmy prochem.
14aby się odmieniała jak glina pod pieczęcią, a wszystko stanęło jakby w świeżym przebraniu;
28A człowiek się rozpada jakby toczony próchnem i jak szata, którą zżarł mól.
25Czemu zakrywasz Twe oblicze? Zapominasz naszą nędzę i ucisk?
15Jestem rozlany jak woda, rozeszły się wszystkie moje członki, pośród moich wnętrzności, moje serce jest roztopione jak wosk.
10Wszyscy się odezwą i powiedzą do ciebie: I ty zaniemogłeś jak my, stałeś się do nas podobnym.
4Więc poniżony, będziesz mówił z ziemi i głucho, z prochu wyjdzie twa mowa; twój głos z ziemi będzie jak głos wieszczbiarza, a szept twoich słów będzie się rozlegał z prochu.
16Krzemieniem wykruszył moje zęby oraz podeptał mnie w prochu.
5Moje ciało przyobleka się w robactwo, w ziemską skorupę; moja skóra zabliźnia się i znów ropieje.
32Jednak wy wasze trupy zalegną na tej pustyni.
17Jego pamięć znika z ziemi, a jego imienia nie wspominają na ulicach.
16Choćby nagromadzał srebra jak prochu oraz nabył sobie szat jak błota,
3Dlatego będą jak mgła poranna; jak rosa, co szybko znika; jak plewy rozwiane na klepisku oraz jak dym z dymnika.
30Będą zawodzić nad tobą wielkim głosem, gorzko narzekać, sypać proch na swoje głowy i tarzać się w popiele.
4Jego duch ujdzie, a on wróci do swojego prochu; w ów dzień znikną jego zamysły.
20Jakby po przebudzeniu ze snu, WIEKUISTY, gdy się ocucisz - pogardzisz ich postacią.
8Lecz ich twarz stała się czarniejszą od sadzy, nie poznać ich na ulicach; ich skóra przylgnęła do ich kości oraz zaschła jak drewno.
8Pochwyciłeś mnie i to ma przeciwko mnie świadczyć! Tak, przeciw mnie występuje moja własna niemoc, oskarża mnie przed moim obliczem.
20Wszystko idzie na jedno miejsce; wszystko powstaje z prochu i znowu wszystko w proch się zamienia.
13O, gdybyś mnie schował w Krainie Umarłych okrył mnie, dopóki nie uśmierzy się Twój gniew; gdybyś mi wyznaczył kres, a potem o mnie wspomniał!
38kiedy proch zlewa się w odlew i do siebie przylegają skiby?
6Oto jestem jak ty wobec Boga, i ja jestem skrojony z gliny.
12A oto, kiedy mur się zapadnie, czy do was nie powiedzą: Gdzie jest teraz ten tynk, którym smarowaliście?
19Ożyją Twoi umarli, powstali moi polegli! Rozbudźcie się i weselcie, wy, którzy spoczywacie w prochu; bo Twa rosa będzie jak rosa na ziołach, lecz bezbożnych uderzysz o ziemię.
32W ruinę, w ruinę, zamienię ją w ruinę; i nawet to się już nie utrzyma, dopóki nie przyjdzie Ten, któremu to się należy; Jemu ją oddam!
16Zstępuję ku zaworom Krainy Umarłych, więc razem ułożymy się w prochu.
5Porażone jak słońcem trawa zwiędło też moje serce, i zapominam jeść mój chleb.